aktualnosci
historiainne strony
trening
menu
kalendarz imprez 2000

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

banner

 

 

Andrew Rhee
kontynuacja rodzinnej tradycji


Wywiad z p. Andrew Rhee, przeprowadzony przez p. Steve'a Proctora ITF dla "Taekwon-Do- Korean Martial Art", styczeń 2000 r.
Tłumaczenie: Mariusz Steckiewicz

Andrew Rhee jest najstarszym z trzech synów Wielkiego Mistrza Rhee Ki Ha IX Dan. Choć jest już znaną postacią w ITF, dopiero teraz staje się "cudownym dzieckiem" swego ojca. Zagorzała lojalność w stosunku do swego mistrza i mentora, powierzchowność, postawa i zachowanie sprawiają, iż nikt nie wątpi że jest "synem Mistrza Rhee".

TKD-KMA: Andrew, powiedz mi, jakie są Twoje najwcześniejsze wspomnienia dotyczące Taekwon-Do?

Andrew Rhee: Moje najwcześniejsze wspomnienia związane z Taekwon-Do, to nauka liczenia po koreańsku na schodach starej Akademii. Mój ojciec, Mistrz Rhee Ki Ha, pomagał mi liczyć każdy krok, aż do piątego czy szóstego stopnia od dołu. Następnie wykonywałem skok, a on mnie łapał. Miałem wtedy 5 lub 6 lat i bardzo mi sie to podobało. Mając około 7 lat poszedłem na mój pierwszy regularny trening, prowadzony przez Poul'a i Jenny Kelly, obecnie oboje IV Dan, z Atherstone w Midlands. Chodziłem również na zajęcia do p. Roy'a Oldhams'a, zanim postanowił zająć się czymś innym. Później mój ojciec przeniósł się do Harrow w Middlesex, wtedy uczeszczałem na treningi do p. Raymond'a Choi'a w Hillingdom.


TKD-KMA: Jaki wpływ miało Taekwon-Do na Twoje młodzieńcze lata?

Andrew Rhee
: Taekwon-Do w latach mego dzieciństwa rozwinęło sie w coś, co nazwałbym związkiem miłości i nienawiści. Mego ojca można by nazwać fanatykiem Taekwon-Do w każdym tego słowa znaczeniu. I choć teraz często gra w golfa, szukając nowych wyzwań lub zwykłego wypoczynku, tamte dni znacznie sie różniły. Przez swoją niesamowitą lojalność do Gen. Choi i do ITF, jadł, oddychał, a nawet spał Taekwon-Do, co negatywnie odbiło się na jakości naszego życia rodzinnego. To w końcu doprowadziło moich rodziców do rozwodu, tak więc z tego powodu powinienem rzeczywiście nienawidzić Taekwon-Do, jednak nie. Jest dokładnie odwrotnie. Teraz widzę, co ciągnie mego ojca do tej sztuki i jestem temu wdzięczny. Nie wyobrażam sobie siebie nie uprawiającego Taekwon-Do ITF.

TKD-KMA: Jak radzisz sobie z dodatkową odpowiedzialnościa bycia synem Mistrza Rhee?

Andrew Rhee
: Odpowiedzialność rośnie wraz z wiekiem i stopniem w Taekwon-Do, tak więc mam nadzieję uczyć się odpowiedzialności wraz z jej coraz większą świadomością. To prawda, że oczekuje się ode mnie więcej z powodu mojego ojca, powinienem odczuwać z tego powodu presję, jednak nie odczuwam nadmiaru dodatkowej odpowiedzialności, choć wiem, że jest. Na przykład: pracuję, blisko asystując NTF (Norweska Federacja Taekwon-Do), jak również będę gościć nadchodzące Milenijne seminaria ITF tutaj w Anglii oraz w Szkocji w przyszłym roku. Tak więc wszystko na raz. Cieszę się z moich dodatkowych obowiązków, które mogę wypelniać, mogąc liczyć jednocześnie na stałe wsparcie mojego ojca.

TKD-KMA: Jak znosisz presję bycia najstarszym synem "Ojca Brytyjskiego Taekwon-Do"?

Andrew Rhee: Bycie najstarszym synem w każdej rodzinie nakłada presję, a w kulturze orientalnej czy kulturze sztuk walk ma to jeszcze większe znaczenie. Oczekiwano, abym wybrał Taekwon-Do jako sposób na życie, mimo że moi bracia i siostry wybrały inne scieżki życia. Myśle, że największą presją jest to, że ludzie oczekują ode mnie prezentacji Taekwon-Do na wyższym poziomie niż średnia. Oczekują również znajomości odpowiedzi na wszystkie pytania, ale ja to akceptuję. Jak to zwykle w życiu, ludzie chętniej mówią o porażkach niż o sukcesach. Dlatego właśnie ważne jest, by mieć wiarę w swego instruktora.

TKD-KMA: Co rozumiesz przez "wiarę w instruktora"?

Andrew Rhee
: Zawsze musisz mieć całkowite oparcie i wiarę w swego instruktora. Nie mam tutaj na myśli pustych sloganów, ale jeśli naprawdę chcesz odnieść sukces w Taekwon-Do musisz mieć pełne zaufanie i wiarę w możliwości swojego instruktora. Jestem pewien, że prawie każdy instruktor w Wielkiej Brytanii zdaje sobie sprawę z faktu, iż wielu studentów Taekwon-Do zapomniało o jednej podstawowej kwestii - swoje stopnie i sukcesy zawdzięczają swojemu instruktorowi, i koniec historii! Na przykład: wielu studentów i instruktorów lubi z czasem zapominać, że gdyby nie pionierskie wysiłki mistrza Rhee, nikt z nas nie trenowałby Taekwon-Do. Faktem jest, iż jest on prawdziwym i bezdyskusyjnym "Ojcem brytyjskiego Taekwon-Do".

TKD-KMA: Co uważasz za najważniejsze w nauczaniu, będąc Instruktorem Miedzynarodowym ITF?

Andrew Rhee: Uważam, że najważniejszym aspektem w edukacji Taekwon-do jest kultura moralna. Kiedy początkujący rozpoczyna swoje treningi, uczony jest pięciu zasad Taekwon-Do. Niestety, traktowane jest to jak zwykłe pięć słów, które muszą być wyuczone i zapamiętane tylko na egzamin. Większość studentów wierzy w to, że są uprzejmi, lecz tak łatwo o tym zapominają. Na przykład, ostatnio byłem na zawodach z Mistrzem Rhee. W pewnym momencie Mistrz Rhee zebrał się, aby odejść od glównego stołu, wstałem również z szacunku i zaszokował mnie fakt, ze nikt więcej się nie podniósł, a nawet nikt nie zauważył zamiaru opuszczenia stołu przez Mistrza Rhee. Wiem, że nikt z nich nie miał zamiaru znieważyć naszego mistrza, lecz jak możemy sami oczekiwać, aby niższe stopnie uczyły się szacunku, nie świecąc im naszym przykładem. Zarówno studenci, jak i my wszyscy musimy nie tylko studiować uprzejmość, lecz również stosować ją w praktyce. To samo dotyczy pozostałych zasad Taekwon-Do, a nie tylko fizycznych wymiarów ruchów. Studiowanie i praktykowanie teorii oraz odpowiedniej kultury stanowi podstawę Taekwon-Do. Rozpoczęłem również moją pierwszą książkę poświęconę etyce w Taekwon-Do. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, powinna być gotowa w marcu przyszłego roku.

TKD-KMA: Taekwon-Do rozwija się w Europie i innych częściach świata w dużej mierze dzięki Twojemu ojcu oraz innym Mistrzom-pionierom ITF, w jaki sposób Ty to kontynuujesz?

Andrew Rhee: Dobre pytanie. W tym nie da się osiągnąć szczytu. Gen. Choi dał nam Taekwon-Do, a pierwsi mistrzowie wzięli tę sztukę i "nakarmili nią" cały świat. Będąc instruktorem ITF, mam obowiązek przekazywania wiedzy i doświadczenia innym tak by Taekwon-Do ITF mogło się stale rozprzestrzeniać i rozwijać. Syn Gen. Choi'a, Mistrz Choi Jung Hwa powiedział mi ostatnio, że prawdopodobnie nie dorastamy do tego, co stworzyli nasi ojcowie, ale musimy nieść tę informację i pracować, aby rozwijać to, co oni rozpoczęli. Taekwon-Do to stale rozwijający się proces, a nie zakończenie. Zawsze będzie dużo pracy do zrobienia i wszyscy to akceptujemy jako instruktorzy ITF.

TKD-KMA: Jak oceniasz ogólny stan Taekwon-Do w Wielkiej Brytanii?

Andrew Rhee
: UKTA (United Kingdom Taekwon-Do Asocciation - Brytyjski Związek Taekwon-Do) zawsze miał i ma w dalszym ciągu wysoki poziom, który jest utrzymywany i kontrolowany przez Mistrza Rhee Ki Ha. Widziałem i doświadczyłem Taekwon-Do z różnych stron świata, tak więc mam porównanie. Niestety, gdy się spojrzy ogólnie na całą Wielką Brytanię, można dostrzec wielkie problemy. Mamy w kraju tylko ITF i WTF. UKTA był pierwszym i oryginalnym przedstawicielem ITF na Wielką Brytanię, gdy nagle wszystko się podzieliło i pomieszało. Powstała niekończąca się lista grup tzw. Taekwon-Do. Jeśli wyobrazisz sobie rozbite lustro i spojrzysz na nie, to każdy kawałek reprezentuje grupę trenujących ITF. To bardzo smutne, widzieć, że te wszystkie grupy działające dookoła oddzielnie, nigdy nie będą działały prawidłowo. Aby Wielka Brytania mogła wykorzystać cały swój potencjał, musimy zjednoczyć się na wszystkich frontach. Tego chce Mistrz Rhee, Gen. Choi i ITF i tego pragnę również ja. Wierze, że tylko w ten sposób możemy osiągnąć jednorodny, bardzo wysoki poziom, wszyscy trenując prawdziwe Taekwon-Do ITF, jakie stworzył Gen. Choi Hong Hi.

TKD-KMA: Jakie momenty w Taekwon-Do sprawiły, że poczułeś się naprawdę dumny?

Andrew Rhee: Przychodzą mi na myśl dwie okazje. Pierwsza, kiedy po raz pierwszy kilku moich uczniów zdawało egzamin na I dan, to byli John McMillan, Kenneth Hindle i Alexandra Rhee. Pamiętam, że wszyscy zdali we wrześniu 1994. Byłem i w dalszym ciągu jestem bardzo dumny z nich, choć od tamtego czasu wielu moich studentów zdawało już egzaminy. Oni byli pierwszymi z moich uczniów, tak więc wciąż pamiętam to bardzo dokładnie. John McMillan, obecnie III dan, teraz również naucza Taekwon-Do, co zwielokrotnia jego osiągnięcia. I druga: zawsze będę z wielką dumą i podziwem wspominał dzień 2 lipca 1997 r., kiedy na Światowym Kongresie ITF w Rosji mój ojciec został promowany na IX dan, czyli do pozycji Wielkiego Mistrza przez twórce, Generała Choi Hong Hi. Byłem świadkiem tworzenia historii Taekwon-Do, byłem wtedy bardzo dumny.

TKD-KMA: Jakie korzyści, jeśli takowe są, widzisz w uprawianiu Taekwon-Do w Wielkiej Brytanii?

Andrew Rhee: No cóż, oczywistym powodem jest to, że wciąż mamy dostęp do prawdziwego pioniera, który jako pierwszy został promowany na Wielkiego Mistrza przez twórce Taekwon-Do. Jest to największy majątek, jaki każde państwo życzyłoby sobie posiadać. Mamy już ponad 30 lat doświadczenia od czasu, kiedy Mistrz Rhee, a 1967 roku przywiózł Taekwon-Do do Wielkiej Brytanii. Wiele razy również Wielką Brytanię odwiedzał Gen. Choi i jego syn Choi Jung Hwa, a także wielu innych mistrzów-pionierów. Chcę powiedzieć, że mamy wiele powodów, aby być zadowolonym z tego, że uprawiamy Taekwon-Do w Wielkiej Brytanii.

TKD-KMA: Czy myślisz, że kwestia Olimpiady jest jeszcze aktualna?

Andrew Rhee: Nie zupełnie, nie myślę zbyt często o Olimpiadzie, ponieważ nie uważam, aby sport był priorytetem w Taekwon-Do. U moich studentów rozwijam wszystkie konkurencje Taekwon-Do, gdyż uważam, że to pomaga im się rozwijać i uczyć. Najlepszym wyzwaniem dla każdego jest samowyzwanie. Współzawodnictwo oczywiście pomaga w tym procesie, ale cała ta Olimpiada to stara historia wiele razy już opisywana. Nie wpływa to w żaden sposób na moje trenowanie czy nauczanie. Z entuzjazmem natomiast oczekuję czegoś, co odnosi się do wszystkich sztuk walki - zbliżających się Międzynarodowych Igrzysk Sztuk Walki.

TKD-KMA: Co to takiego Międzynarodowe Igrzyska Sztuk Walki?

Andrew Rhee: IMAC (International Martial Art Committee - Międzynarodowy Komitet Sztuk Walki) został założony, by organizować i promować imprezę na kształt Olimpiady, lecz przygotowaną specjalnie dla środowiska sztuk walki. Nie tylko Taekwon-Do, ale wszystkich sztuk walki. To będzie wielki krok w stronę ogólnoświatowej promocji poważnego praktykowania sztuk walki.

TKD-KMA: I na koniec Andrew, jakie masz jeszcze ambicje, które chciałbyś zrealizowac?


Andrew Rhee: Chciałbym jeszcze raz podkreślić moją ostatnią uwagę; chciałbym zobaczyć zjednoczone Taekwon-Do zarówno w Wielkiej Brytanii, jak i na całym świecie. Zawsze będę do tego dążył. Ale jeśli chodzi o najbliższą przyszłość, to uzgodniłem ostatnio organizację Milenijnego Seminarium ITF, z udziałem Wielkiego Mistrza Rhee Ki Ha, Mistrza Choi Jung Hwa i być może samego twórcy Gen. Choi Hong Hi. Impreza ta będzie otwarta dla wszystkich praktyków Taekwon-Do. Jestem bardzo wdzięczny mojemu ojcu i Mistrzowi Choi Jung Hwa i ogromnie zaszczycony, że mogę być gospodarzem tak wielkiego wydarzenia. Wiem, że będzie to wielkie wydarzenie dla wszystkich trenujących Taekwon-Do ITF. Każdy zajmujący się Taekwon-Do będzie mile widziany, bez względu na związek czy federację i sądzę, że to również pomoże zjednoczyć wszystkie brytyjskie grupy Taekwon-Do.

TKD-KMA: Andrew, dziękuję Ci bardzo za czas, jaki nam poświęciłeś i życzę Ci powodzenia w organizacji zbliżających się seminariów.

Pan Andrew Rhee V dan ITF jest instruktorem międzynarodowym Brytyjskiego Związku Taekwon-Do (UKTA) Wielkiego Mistrza Rhee Ki Ha.

mail:taekwondo@taekwondo.com.pl