Nam Tae Hi
Cichy człowiek
Chung Do Kwan
Chung Do Kwan - (jedna ze szkół tradycyjnej koreańskiej sztuki
walki. Przedstawiciele m.in. tej szkoły współtworzyli obecne Taekwon-Do)
Relacja z rozmowy, jaką przeprowadził p. Earl Weiss z Wielkim
Mistrzem Nam Tae Hi na łamach Taekwon-Do Times.
Tłumaczenie: Mariusz Steckiewicz
Materiał
ze zbiorów p. Tadeusza Łobody
Gdyby ten człowiek, jak i inni dobrze znani ówcześni mistrzowie
sztuk walki, nie byliby tacy biegli w swoich sztukach walki...moglibyśmy
teraz nie ćwiczyć Taekwon-Do.
W 1946 roku młody Koreańczyk o nazwisku Nam Tae Hi rozpoczął swój
trening sztuki wojennej. O godzinie 15:30 wychodził ze szkoły,
szedł do dojang i trenował, nie wracając do domu aż do północy,
narzucając sobie taki reżim przez pięć dni w tygodniu. Trening
Tang Soo Do kontynuował pod okiem Won Kuk Lee w Chung Do Kwan,
a jego kolegami z sali byli Sun Duc Son i Uhm Woon Kyu, obecni
liderzy Chung Do Kwan w Korei Południowej.
W tamtych czasach pasy oznaczano tylko trzema kolorami: białym,
brązowym i czarnym, chociaż było 8 poziomów zaawansowania, zanim
osiągnęło się czarny pas. Testy egzaminacyjne były przeprowadzane
co pół roku, a zdający studenci zwykle byli promowani o dwa stopnie.
Młodemu Nam Tae Hi zajęło dwa i pół roku zdobycie pierwszego stopnia
mistrzowskiego.
Wsród jego studentów byli późniejsi Wielki Mistrz Han Cha Kyo
oraz Wielki Mistrz Jhoon Rhee.
W 1954 roku, przed prezydentem Korei Południowej Sueng Man Rhee
odbył się pokaz wojskowy. Była to prezentacja zarówno uzbrojenia,
jak i sztuk walki wrecz. Nam Tae Hi, wówczas II Dan, rozbijał
uderzeniem pięścią w dół 3 dachówki. Prezydent Rhee był tak zachwycony
pokazem, że poprosił o przedłużenie go ponad planowany program.
Ponieważ nic więcej nie było zaplanowane ani przygotowane, Nam
Tae Hi i Han Cha Kyo zebrali materiał i zaprezentowali całą serię
rozbić. Potem prezydent Rhee nawet oglądał ręce Nam Tae Hi sprawdzając,
jak to jest możliwe, aby wykonywać te wszystkie rozbicia.
Po pokazie, prezydent Rhee zażądał, aby cały personel wojskowy
rozpoczął trenowanie sztuk walki. Generał
Choi zatrudnił więc instruktorów z różnych szkół, aby nauczali
w armii. To był wielki krok w stronę utworzenia nowego wojskowego
ośrodka szkoleniowego Oh Do Kwan.
Zapytałem Mistrza Nam, co oznacza Oh Do Kwan (powszechnie tłumaczone
jako: "Szkoła Mojej Drogi") i dlaczego taka nazwa została wybrana.
Jego odpowiedź była bardzo ciekawa. Powiedział mi, że jeśli zostałaby
użyta nazwa jednej ze szkół, wówczas instruktorzy z innych kwan'ów
mogliby być niechętni do trenowania lub nauczania w dojang obcej
szkoły (np. instruktor z Chung Do Kwan mógł nie chcieć nauczać
swojej sztuki walki w dojang Moo Do Kwan). Tak więc nazwa Oh Do
Kwan oznacza naszą salę lub salę każdego z nas.
Chociaż Wielki Mistrz Nam od kilku lat nie naucza Taekwon-Do,
przyjął moje zaproszenie do poprowadzenia zajęć w Chicago w kwietniu
1998 r., podczas których wspominał swoje treningi poprzedzające
formowanie Taekwon-Do oraz początki Taekwon-Do. Wspomnienia obejmowały
wprowadzenie przez Gen. Choi Hong Hi niebieskiego pasa oraz sposób
wykonywania nowych form. Powiedział, że było to jakby odegranie
sztuki, której Gen. Choi Hong Hi był scenarzystą i reżyserem.
Być może dlatego właśnie w książce Generała przedstawia się Mistrza
Nam Tae Hi jako " prawą rękę Gen. Choi'a". 
Uważam, że ogromne zasługi należą się Wielkiemu Mistrzowi Nam
Tae Hi za wkład w sztukę jaką uprawiamy dzisiaj. Jeśli on i inni
uczestnicy pokazu nie zachwyciliby prezydenta Rhee, prawdopodobnie
nie zleciłby on wprowadzenia do armii treningu sztuk walki, Taekwon-Do
nigdy nie zostałoby stworzone, a rząd koreański nie zaangażowałby
się w tak szerokie promowanie i rozprzestrzenianie tej sztuki
na świecie. My wszyscy, ćwiczący Taekwon-Do, prawdopodobnie praktykowalibyśmy
inną sztukę walki, bądź nie uprawiali żadnej. Studenci Internationa
Taekwon-Do Federation oraz Universal Taekwon-Do Federation (założonej
przez Mistrza Han Cha Kyo), a także z innych mniejszych organizacji,
są niezwykle wdzięczni za możliwość usłyszenia troche historii
Taekwon-Do od kogoś, kto w tym wyrastał. Nie jest powszechnym,
aby słuchać opowieści kogoś kogo doświadczenie w sztukach walki
sięga ponad pięćdziesięciu lat.
mail:taekwondo@taekwondo.com.pl
|